Ostatnie wiadomosci::
  • Załóż swoje konto!

Żywienie jako istotny element terapii cukrzycy

DrukujEmail

Na cukrzycę typu 2 najczęściej chorujemy z własnej winy. Zaczyna się od nadwagi, małej ilości ruchu, objadania się, przez co zmuszamy naszą trzustkę do wydzielania bardzo dużej ilości insuliny.

Po pewnym czasie trzustka się wyczerpuje, produkuje coraz mniej insuliny. Są też uwarunkowania genetyczne, ale cukrzyca typu 2 to w dużej mierze "zasługa” nas samych.

Diabetolodzy ostrzegają - zapadalność na cukrzycę typu 2 stale rośnie i będzie rosła. W 1980 roku chorowało na nią 153 miliony ludzi na świecie.

W 2008 roku już 347 milionów, a szacuje się, że do 2030 roku zachoruje 552 miliony osób. Rocznie z powodu cukrzycy i powikłań cukrzycowych umiera 4,8 mln ludzi na świecie. Między 2005 rokiem a 2030 liczba zgonów z powodu cukrzycy podwoi się.

Objawy prawie niewidoczne


Diabetolodzy szacują, że w Polsce na cukrzycę typu 2 choruje około 3 milionów osób, ale aż 30 proc. nie ma o tym pojęcia, bo choroba przebiega praktycznie bezobjawowo. – Choremu bardzo trudno zorientować się, że w jego organizmie dzieje się coś złego – mówi dr nauk medycznych Grażyna Majcher – Witczak, diabetolog, konsultant wojewódzki w dziedzinie diabetologii.
Do najczęstszych sygnałów należą: ogólne osłabienie, szybkie męczenie się, senność, uczucie pragnienia, spożywanie większych ilości płynów, częste oddawania moczu (szczególnie nocą), skłonność do stanów zapalnych skóry, świąd skóry, glikemia przygodna (jeżeli poziom cukru mierzony po posiłku przekroczy 200 mg na decylitr, na czczo nie powinien przekraczać 100 mg/decylitr).

- Zdrowy człowiek, który nie jest rodzinnie obciążony cukrzycą powinien raz w roku po ukończeniu 45 roku życia zrobić sobie badanie poziomu cukru we krwi. Jeżeli w naszej rodzinie zdarzały się zachorowania na cukrzycę, takie badania trzeba robić co roku po ukończeniu 40 roku życia. Najlepiej badać się w przychodni, laboratorium diagnostycznym. Odradzam badanie glukometrem, bo możemy otrzymać fałszywy wynik i w rezultacie przegapić początek choroby – uprzedza dr Majcher – Witczak.
361 mln złotych kosztuje rocznie leczenie ambulatoryjno – lekarskie chorych na cukrzycę w Polsce. 983 mln złotych wynoszą koszty pośrednie cukrzycy: zasiłki chorobowe, renty socjalne, renty z tytułu trwałej niezdolności do pracy.

Śniadanie do 9 rano

Diabetolog przypomina, że bardzo wiele w profilaktyce i przebiegu cukrzycy zależy od naszego stylu odżywiania. Najważniejsze jest śniadanie. – Niejedzenie śniadań to największa zbrodnia przeciwko własnemu zdrowiu. Nie ma to nic wspólnego z odchudzaniem – przestrzega dr Majcher – Witczak. Nasz organizm, wygłodzony po nocnym spoczynku potrzebuje glukozy, z której czerpie energię. Ponieważ nie dostaje jej w śniadaniu, nasza wątroba zaczyna produkować glukozę, co prowadzi do nasilenia się insulinooporności i w konsekwencji do otyłości brzusznej. Zjedzenie śniadania zatrzymuje tę niezdrową produkcję, powoduje, że organizm ma wystarczający zapas energii, by zacząć dzień. Najzdrowsze jest śniadanie zjedzone do godziny 9 rano.

Zdrowe śniadanie powinno składać się z węglowodanów złożonych: płatków zbożowych (najlepiej z pełnego przemiału), razowego pieczywa, wędliny i koniecznie porcji surowych warzyw. – Jedzmy warzywa do każdego posiłku w ciągu dnia – namawia dr Majcher – Witczak. – Ostrożnie natomiast używaj-my słodkich owoców takich jak winogrona, banany, śliwki, które mają wysoką zawartość fruktozy. Zdrowsze będą jabłka, kiwi, grejpfruty. Bardzo ważne jest, żeby owoce spożywać ze skórką, w całości, a nie w postaci soku lub przecieru – podkreśla.

Obiad nie na kolację

Drugim ważnym posiłkiem jest obiad. Nie należy go jeść wieczorem, przed snem. – Wiem, że przy dzisiejszym tempie życia to trudne, ale spróbujmy zmienić trochę schematyczne zachowania i zamiast zabierać do pracy kanapkę, czy bułkę drożdżową, zróbmy poprzedniego dnia wieczorem sałatkę wa-rzywną z chudym mięsem, rybą, czy serem. Zapakowana w plastikowy pojemniczek może być zjedzona na lunch. Owoc możemy sobie zjeść na drugie śniadanie – podpowiada diabetolog.
Jeśli wrócimy do domu wieczorem po trzech posiłkach (śniadanie, drugie śniadanie i lunch), mniej zjemy na kolację, unikniemy nadprodukcji insuliny i nie zostawimy naszego organizmu z największym posiłkiem do strawienia przed snem.

Ostatni posiłek (skromna kolacja) powinien być zjedzony co najmniej 2-3 godziny przed snem. – Ludzie, którzy dbają o linię jedzą częściej, ale mniej. Najzdrowiej jest przyjmować do pięciu posiłków w ciągu dnia – mówi dr Grażyna Majcher – Wit-czak.
Bardzo ważną częścią profilaktyki jest ruch. Przynajmniej pół godziny codziennie. Samą dietą nie wygramy bitwy z cukrzycą.

echodnia.pl